25 lutego 2016

-25.02-

Hej!
Dzisiaj po kolejnej nieplanowanej przerwie, przychodzę do Was z nowym wpisem. Generalnie post będzie o wszystkim i o niczym, czyli tak jak zwykle.
Od 13 lutego mam ferie, a praktycznie to od 1 lutego, bo choroba dopadła mnie i nie chciała odpuścić. Dwa tygodnie leżenia w łóżko, bardzo przyjemnie i komfortowo pomyślicie...wcale nie. Kaszel, ból głowy, katar i inne badziewia męczyły mnie dwadzieścia cztery na dobę. Dobra stop narzekania, było minęło, po co odgrzewać stare kotlety...czy jakoś tak. :v
 Cały czas przymierzam się, żeby kupić jakieś piękne, nowiuteńkie półfabrykaty, ale ostatnio zrobiłam się jeszcze bardziej skąpa i szkoda mi wydawać pieniędzy.
 Ponownie "uzależniłam" się od Instagram, serdecznie zapraszam Was na mojego. klik

Dzisiaj niestety nie mam do pokazania innych zdjęć niż tych właśnie z mojego Instagram. Trzymajcie kciuki, abym kolejnym razem nie napisała za dwa miesiące i wymyśliła coś co Was zaciekawi.
 Bardzo dziękuję Marysi z bloga http://pozytywny-arbuz.blogspot.com/ za wykonanie wybłaganego wyglądu. c:

-Klaudia.